| Koordynatorzy |
Zych, Marcin
(2)
|
| Prowadzący grup |
Zych, Marcin
(2)
|
| Link | |
| Identyfikator USOS |
1400-226BO
|
| Uczelnia |
(1 głosów)
- 153 odsłony
Według mnie można by poświęcić więcej czasu na wąskie tematy, typu: ,,drzewa w ogrodach - i jedziemy przez drzewa w różnych typach ogrodów, omawiamy trochę gatunki, które gdzie odpowiednie i dlaczego, z jakimi innymi roślinami dobrze wyglądają, itp, kolejny temat ,,pnącza i znów omawiamy dokładnie...
Botanika Ogrodnicza ma zbliżyć Studentów MISMAPu, MSOŚu, Biologii, Biotechnologii i Ochrony Środowiska do pogardzanaje często przez nich jako plebejska i wsiowa praktycznej wiedzy ogrodniczej i rolniczej.
Większość zajęć w roku 2008/2009 była kompletnie niezorganizowana (np. dwa zajęcia prowadzone przez tę samą prowadzącą: na pierwszych powiedziano nam, że roślinki, które sadzimy dostaniemy do domu po 2 tygodniach - nic nie dostaliśmy; drugie zajęcia praktyczne w ogrodzie, gdzie najpierw kazano nam stać przez pół godziny, potem rozciągać siatkę przez kolejną godzinę; Z kolei na jednych z ostatnich pan Zych nie wysłał nawet maila, że się nie odbędą mimo że wiedział o tym poprzedniego dnia i mógł wysłać, przez co straciliśmy pół dnia na niepotrzebny dojazd na Natalin i z powrotem)
Co do zaliczenia: wymaga się od studentów zaprojektowania ogrodu, czego wiadomo że nie umieją i wiadomo że nie nauczą się w 1 semestr (zwłaszcza na źle zorganizowanych zajęciach), co byłoby jak najbardziej w porządku, jeśli projekty oceniane byłyby z tej perspektywy. Natomist komisja egzaminacyjna jest surowa (zwłaszcza w kontekście doboru roślin, co nie było omawiane szczegółowo na żadnych zajęciach!) i nie liczcie na piątki, większość ocen to czwórki i tróje, w tym semestrze tylko jedna para dostała pięć.
Żeby oddać sprawiedliwość to w tym roku (08/09) tróje (i to z plusem) były cztery (na ponad 20 studentów), a par z bdb nieco więcej, więc poprzedni wpis trąci mi frustracją trójkowicza/czki... Jak się ktoś przyłożył to 4,5 lub 5 spokojnie da się zdobyć. Oczywiście jeżeli traktujemy rzecz w miarę poważnie, a nie jedziemy na opinii, że przedmioty robione w Ogrodzie to łatwizna i piąteczka wpada bez stresu... Nie zgadzam się z opinią o niezorganizowaniu - jeżeli ktoś nie ma ochoty na wzięcie grabi do ręki i na pobrudzenie się ziemią, to jasne, że na zorganizowanie zastępstwa nie ma co liczyć. Fakt natomiast, że przedmiot czasem wydaje się nieco chaotyczny, co jak rozumiem, wynika z jego ewolucji (prowadzący ciągle modyfikują nieco program). Ja jestem bardzo zadowolona!
Idąc na te zajęcia człowiek spodziewa się, jeśli uprzednio uczęszczał na botanikę praktyczną, bardzo interesujących zajęć. Niestety według mnie zajęcia były dość nudne i rzeczywiście często niezorganizowane - a tego ,,brudzenia ziemią" niestety za wiele nie było (a jeśli było, to mało produktywne - przynajmniej ja miałam nadzieję nieco więcej się nauczyć). Najlepszym elementem były wycieczki do różnych ogrodów.
Zaliczenie proste (choć wcale nie jest łatwo o piątkę) - trzeba zaprojektować ogród na planie, który dostaje się od prowadzących.
Dodaj komentarz