Skip to main content

Akademia Innowacji CambridgePYTHON

pt., 02/10/2009 - 00:36  

Niejasne zasady zaliczenia - odradzam ten przedmiot innym osobom. Potem będzie płacz

pt., 02/10/2009 - 00:36  

Po części się nie zgadzam. Warunki zaliczenia znane były od początku - obecność na wszystkich zajęciach oraz wyjście na plus w dwóch grach internetowych. Kolejne możliwości do punktowania były tworzone na bieżąco i tworzone dla osób, które nie spełniały wymogów pierwotnych. Ja od siebie chciałbym polecić, ale raczej osobom zainteresowanym tą tematyką. Siedzenie 3 soboty przez cały dzień w auli momentami ciężko przeżyć. Plusem jest dodatkowy, darmowy catering (obiad, ciastka, kawa).

pt., 02/10/2009 - 00:36  

Przede wszystkim nie polecam ze względu na brak kultury dr Kuleszy, który potrafi być dowcipny przed kamerami, sam na sam ze studentami jest natomiast chamski, arogancki i brak mu jakichkolwiek oznak empatii. Jeśli ktoś chciałby liczyć na wyrozumiałość, drugi ewentualny termin zaliczenia itp. - na pewno ich nie otrzyma. Sam pomysł Akademii ciekawy, lecz to niestety wszystko.

pt., 02/10/2009 - 00:36  

Artykuł z Gazeta.pl: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889...

Żeby zaliczyć zajęcia na Uniwersytecie Warszawskim, można było np. rozwieszać plakaty informujące o naborze na następne.

- Dużo przedsiębiorczości w tym zadaniu nie było - ocenia Andrzej Pragacz, student matematyki i informatyki. - Trzeba było jednak wykazać się inicjatywą.

Na warsztaty przedsiębiorczości Akademia Innowacji CambridgePYTHON zapisało się 283 studentów. Zaproszeni goście opowiadali im o różnych aspektach prowadzenia firmy, np. jak pozyskać kapitał na założenie biznesu czy jakie błędy popełniają początkujący.

W semestrze letnim były trzy spotkania w soboty. Aby przedmiot zaliczyć, trzeba było być obecnym na wszystkich oraz uzyskać pozytywny wynik w dwóch grach - studenci np. inwestowali w wirtualne spółki. Okazało się jednak, że wiele osób przedmiotu nie zaliczyło. Ale dostali od prowadzącego drugą szansę - zaliczą, jeśli rozwieszą plakaty informujące o projekcie CambridgePYTHON. Dostali listę miejsc, np. uczelniane wydziały, akademiki. Dowodem na wykonanie zadania miało być zdjęcie przy zawieszonym plakacie.

- Trudno było zaliczyć przedmiot, bo jedna z gier była w formule wygrany - przegrany, więc od razu było wiadomo, że część osób dostanie ocenę negatywną - mówi Dorota, studentka ekonomii. - Plakatowanie było jedną z awaryjnych form zaliczenia. Można też było rozwiązać testy albo napisać grę mobilną na komórkę. Najwięcej osób wybrało jednak plakaty.

Dr Kamil Kulesza prowadzący Akademię Innowacji: - Ich rozwieszanie było jednym ze sposobów zdobycia dodatkowych punktów potrzebnych do zaliczenia. Miało charakter ćwiczenia z przedsiębiorczości.

- Co to za przedsiębiorczość: rozwiesić plakaty i zrobić zdjęcie? - dziwi się Tomek, uczestnik warsztatów.

- Stworzyli sobie darmową siłę roboczą - komentuje Michał, jego kolega.

Dr Kamil Kulesza: - Nikt studentów nie zmuszał do plakatowania. I w żadnym przypadku nie służyło to celom prywatnym, bo CambridgePYTHON jest projektem akademickim.

Andrzej i Michał rozwiesili po blisko 20 plakatów. Zajęło im to trzy-cztery godziny. Dorota i Tomek ich nie wieszali, bo ich zdaniem taka forma zaliczenia była niewłaściwa. Argumenty o lekcji przedsiębiorczości ich nie przekonują.

Dodaj komentarz

Popular content