chodziłam na poziom B2. Duża możliwości dyskusji podczas zajęć na różne tematy: polityka, zdrowie, moda itp. Pracowaliśmy na kserówkach, wydaje mi się, że poziom zajęć był adekwatny do b2. Prace domowe wypada odrabiać, bo denerwuje się gdy ktoś jest ciągle nieprzygotowany. Kolokwia są dosyć proste. Od czasu do czasu daje przykładowy test na b2. Ogólnie polecam. Lektorat, który wymaga pewnego wkładu pracy, nie do zupełnego olewania, na pewno się na nim człowiek nie uwsteczni, jeżeli oczywiście ma dobre chęci.
sob., 31/10/2009 - 12:38
uczęszczałam na zajęcia stacjonarne. Trochę nauki słówek też jest na zajęciach, ale wydaje mi się, że wszystkie elementy nauki języka są w rozsądnych proporcjach. Dużo zależy od grupy czy jest rozmowna czy nie i na jakim jest naprawdę poziomie. Ta Pani jak sama mówi nie przepada za gramatyką, ale z drugiej strony na poziomie B2 student powinien mieć już jakieś pojęcie. Jeżeli chcesz sobie przypomnieć i usystematyzować wiedzę o gramatyce to ok, u mnie w grupie nic nie było wprowadzane od nowa i specjalnie tłumaczone, bo ludzie chociaż ogólnie wiedzieli o co chodzi. Na koniec semestru mieliśmy przygotować krótką prezentację ( do 15 minut) na wybrany lub narzucony temat. To chyba tyle. W razie pytań spróbuję sobie jeszcze coś przypomnieć:)
Dodaj komentarz
Popular content
Logowanie
Po co się logować?
Gdy założysz konto, będziesz mógł na stronie przedmiotu dodać plik lub wpisać coś na forum.
Kliknij: zaloguj się lub zarejestruj.
Każdy przedmiot i każda osoba mają swoją stronę, gdzie zbierane są materiały i opinie. Dołącz się.
Pracownicy
Pracownicy: Szkoła Języków Obcych (osoby z innych wydziałów znajdziesz w katalogu)
chodziłam na poziom B2. Duża możliwości dyskusji podczas zajęć na różne tematy: polityka, zdrowie, moda itp. Pracowaliśmy na kserówkach, wydaje mi się, że poziom zajęć był adekwatny do b2. Prace domowe wypada odrabiać, bo denerwuje się gdy ktoś jest ciągle nieprzygotowany. Kolokwia są dosyć proste. Od czasu do czasu daje przykładowy test na b2. Ogólnie polecam. Lektorat, który wymaga pewnego wkładu pracy, nie do zupełnego olewania, na pewno się na nim człowiek nie uwsteczni, jeżeli oczywiście ma dobre chęci.
uczęszczałam na zajęcia stacjonarne. Trochę nauki słówek też jest na zajęciach, ale wydaje mi się, że wszystkie elementy nauki języka są w rozsądnych proporcjach. Dużo zależy od grupy czy jest rozmowna czy nie i na jakim jest naprawdę poziomie. Ta Pani jak sama mówi nie przepada za gramatyką, ale z drugiej strony na poziomie B2 student powinien mieć już jakieś pojęcie. Jeżeli chcesz sobie przypomnieć i usystematyzować wiedzę o gramatyce to ok, u mnie w grupie nic nie było wprowadzane od nowa i specjalnie tłumaczone, bo ludzie chociaż ogólnie wiedzieli o co chodzi. Na koniec semestru mieliśmy przygotować krótką prezentację ( do 15 minut) na wybrany lub narzucony temat. To chyba tyle. W razie pytań spróbuję sobie jeszcze coś przypomnieć:)
Dodaj komentarz