miałam w tamtym roku z nim zajęcia. ogólnie bardzo fajny facet. bardzo, bardzo sympatyczny. ale na jego zajęciach cały czas jest gadanie o akcencie, non stop jest tekst o szła :D często mówi, ze nie powinniśmy mówić hi-fi (haj-fi) tylko mówi się: haj-faj :D
robi zapowiedziane sprawdziany, za które stawia punkty, a potem suma ze sprawdzianów i egzaminu ustnego (tak, u p. Blichewicza na koniec coś takiego jest) decyduje o końcowej ocenie.
Szczerze mówiąc to średnio polecam. Można się trochę nauczyć jeżeli chodzi o słówka. Ale jesli komuś zależy na gramatyce to odradzam, bo nie ma czegos takiego jak przypominanie sobie gramatyki (mówię o poziomie b2).
No i minusem jest, że on idzie ZGODNIE z książką, ćwiczenie po cwiczeniu co może okazać się mało interesujące.
Pamiętam tylko, że w mojej grupie parę osób miało problem z zaliczeniem, bo mieli za mało punktów.
No i Blichewicz sprawdza obecność i jest na każdych zajęciach. Ale nie ma problemu, jeśli nie możesz przyjść na zajęcia do swojej grupy to idziesz do innej tylko trzeba go wcześniej uprzedzić
podkreślam: sympatyczny człowiek i bardzo ludzki.
Dodaj komentarz
Popular content
Logowanie
Po co się logować?
Gdy założysz konto, będziesz mógł na stronie przedmiotu dodać plik lub wpisać coś na forum.
Kliknij: zaloguj się lub zarejestruj.
Każdy przedmiot i każda osoba mają swoją stronę, gdzie zbierane są materiały i opinie. Dołącz się.
Pracownicy
Pracownicy: Szkoła Języków Obcych (osoby z innych wydziałów znajdziesz w katalogu)
miałam w tamtym roku z nim zajęcia. ogólnie bardzo fajny facet. bardzo, bardzo sympatyczny. ale na jego zajęciach cały czas jest gadanie o akcencie, non stop jest tekst o szła
:D często mówi, ze nie powinniśmy mówić hi-fi (haj-fi) tylko mówi się: haj-faj
:D
robi zapowiedziane sprawdziany, za które stawia punkty, a potem suma ze sprawdzianów i egzaminu ustnego (tak, u p. Blichewicza na koniec coś takiego jest) decyduje o końcowej ocenie.
Szczerze mówiąc to średnio polecam. Można się trochę nauczyć jeżeli chodzi o słówka. Ale jesli komuś zależy na gramatyce to odradzam, bo nie ma czegos takiego jak przypominanie sobie gramatyki (mówię o poziomie b2).
No i minusem jest, że on idzie ZGODNIE z książką, ćwiczenie po cwiczeniu co może okazać się mało interesujące.
Pamiętam tylko, że w mojej grupie parę osób miało problem z zaliczeniem, bo mieli za mało punktów.
No i Blichewicz sprawdza obecność i jest na każdych zajęciach. Ale nie ma problemu, jeśli nie możesz przyjść na zajęcia do swojej grupy to idziesz do innej tylko trzeba go wcześniej uprzedzić
podkreślam: sympatyczny człowiek i bardzo ludzki.
Dodaj komentarz